Camp Podhale to miejsce, gdzie przygoda i dobra zabawa łączą się z nauką i rozwijaniem zainteresowań. To miejsce dla młodych odkrywców: ciekawych świata, wytrwałych, ambitnych i odważnych, ale także koleżeńskich, pomocnych, żyjących zdrowo i dbających o przyrodę.

Content for New div Tag Goes Here
Camp Podhale
28.07 - 07.08
Trudno wyobrazić sobie pobyt w Tatrach bez wycieczek malowniczymi szlakami biegnącymi wśród górskich szczytów. Wszystkie trasy zaplanował i prowadził nas na nich pan Janusz - przewodnik Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Zapierające dech w piersiach widoki są niewątpliwie najlepszą nagrodą za wysiłek, ale odpoczynek i pyszna szarlotka w schronisku Murowaniec albo kubek żętycy i oscypek w bacówce są tylko niedaleko w tyle.
Wycieczki to nie tylko malownicze górskie szlaki, polany z cudownym widokiem na Tatry czy krystalicznie czyste potoki i jeziora, ale także korytarze jaskiń wydrążonych przez wodę tysiące lat temu.
Czy po całym dniu górskich wędrówek można wyobrazić sobie lepszy wypoczynek niż kąpiel w basenach termalnych? Już po krótkim czasie wszystkie siły wracają i można zjeżdżaniem na zjeżdżalniach, grą w piłkę wodną i nurkowaniem
Ten, kto miał ochotę spędzić czas poza wodą, mógł oddać się lekturze na wygodnych leżakach, wziąć udział w zajęciach z zumby albo z brzegu przekonać się, że na końcu tęczy jest nie garnek złota czy inne tym podobne rzeczy, ale Filip.
Mieliśmy również okazję odwiedzić Izbę Regionalną w Murzasichlu i posłuchać opowieści o całej okolicy - o obyczajach, legendach, pierwszych osadnikach, słynnych zbójnikach czy o popularyzatorach turystyki w Tatrach. Dowiedzieliśmy się jak robi się oscypki, czym zajmuje się baca
i skąd wzięła się nazwa "Murzasichle".
Wieczorne gry i zabawy były okazją do lepszego poznania się i wspólnej zabawy, a także do wykazania się kreatywnością. Na zdjęciu żywa rzeźba "drzewo".Wieczorne gry i zabawy były okazją do lepszego poznania się i wspólnej zabawy, a także do wykazania się kreatywnością. Na zdjęciu żywa rzeźba "drzewo".
Prawdziwa przygoda musi wiązać się z emocjami, inaczej byłby to zwykły spacer. Pokonywanie przeszkód wiele metrów ponad ziemią i zjazdy na linach, nawet na bezpiecznym, sprawdzonym torze w kaskach i uprzęży wspinaczkowej, wyzwala takie emocje i daje ogromną satysfakcję.
W wieczornym programie znalazły się również z niecierpliwością wyczekiwane dyskoteki. Młodzi amatorzy przygód regenerują się nad zwyczaj szybko i wieczorem nie było już śladu zmęczenia po górskich wędrówkach.
Podczas obozu rozwijaliśmy również swoje zainteresowania w ramach warsztatów plastycznych i teatralnych, zajęć z fizyki, śpiewanek oraz lekcji języka angielskiego.
W planie wyjazdu nie mogło zabraknąć pobytu w stolicy polskich Tatr - Zakopanym. Na miejscu najwytrwalsi wędrowcy odebrali odznaki GOT za pokonane szlaki. Wszyscy mogliśmy też przespacerować się Krupówkami i odwiedzić cmentarz na Penksowym Brzyzku.
Do zobaczenia na Podhalu!